---
title: "Jeden Marcin wystarczy"
permalink: "https://bearsofpoland.pl/2026/09/jeden-marcin-wystarczy/"
modified: "2026-09-08T05:44:46+00:00"
---

# Jeden Marcin wystarczy

**Rozmawiamy z Marcinem Jabłonkowskim — tym, którego znacie albo wydaje się Wam, że znacie. O tytułach Mr. Bear Poland i Mr Bear Europe, społeczności misiowej, małżeństwie, życiu w trójkącie, stracie, hejcie i bilardzie.**

Marcin ma 39 lat, jest informatykiem i od 2010 roku działa w Bears of Poland. Ma 1,98 m wzrostu, półzawodowo grał w bilarda, a w 2008 roku zajął 3. miejsce w Mistrzostwach Polski. W latach 2014–2015 był członkiem zarządu stowarzyszenia, w 2019 roku kandydował w I edycji Mr Chaser Poland, w 2023 roku wygrał wybory i został Mr. Bear Poland 2024, a rok później — jako jedyny Polak — zdobył tytuł Mr Bear Europe. Jako drugi Polak z czterech nadanych tytułów otrzymał Mr. Bear of Honor Europe. Od czerwca 2026 r. jest wiceprezesem Bears of Poland, działa w komitecie organizacyjnym Mr Bear Europe, prowadzi bearevents.eu oraz facebookową grupę BearFit.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![Marcin z trzema szarfami](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_1-768x1024.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Marcin zdobył 3 tytuły. Ten ostatni dożywotnio</figcaption></figure>#### ZŁOŻYŁEM OBIETNICĘ

**Trwa nabór kandydatów do 18. edycji wyborów Mr. Bear Poland. Ty zostałeś misterem 3 lata temu. Dlaczego zdecydowałeś się wtedy wystartować?**

Z powodu starej obietnicy złożonej Piotrkowi Nowakowi \[inicjator stowarzyszenia Bears of Poland – przyp. red.\]. Piotrek zawsze uważał się za chasera, ale z czasem coraz bardziej misiowiał, więc namawialiśmy go do startu. Zażartował – chyba głównie po to, żebyśmy dali mu spokój – że wystartuje w 10. edycji wyborów. Żeby podbić stawkę, obiecałem wtedy, że ja wystartuję w 15. edycji. Piotrek nie mógł już tego zrobić, więc dotrzymałem słowa. A kiedy  
już coś robię, podchodzę do tego poważnie – nawet nabrałem masy.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-full">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_2.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Z Piotrkiem Nowakiem</figcaption></figure>**Przytyłeś 25 kg.**

Tak, w ciągu ośmiu miesięcy – ze 100 do 125 kg. Może nie było tego aż tak widać, bo mam prawie dwa metry wzrostu i chodziłem na siłownię, więc sporo poszło w mięśnie.

**Wyskakiwałeś z przysłowiowej „lodówki”.**

W wyborach trzeba pokazać kilka swoich oblicz: internetowe, sceniczne i te codzienne. Sama obecność w sieci nie wystarczy. Przyszłym kandydatom radziłbym nie skupiać się na jednej swojej stronie, tylko budować całość.

**Z perspektywy czasu zrobiłbyś coś inaczej?**

Na pewno. Wiele osób mówi o „łączeniu środowisk” czy „promowaniu społeczności”, ale kluczowe jest pytanie: jak to realnie zrobić?

**Brzmi jak hasła wyborcze.**

Właśnie. Promocja środowiska polega dla mnie na obecności także poza własną bańką. Nie potrzeba do tego szarfy – wystarczy pojawiać się na wydarzeniach i być z ludźmi.

**Co było Twoim najważniejszym sukcesem w Polsce?**

To dobre pytanie, bo przez pierwsze miesiące nie miałem jasnego planu. Nie było wtedy nawet pomysłu, by kandydować na Mr Bear Europe – wybory europejskie po pandemii pozostawały zawieszone.

Miesiąc po naszych wyborach poleciałem na te w Kolonii. I tam po raz pierwszy zobaczyłem, jak szarfa zmienia to, jak jest się odbieranym. Gdy ją założyłem, ludzie zaczęli sami podchodzić, pytać, skąd jestem, robić sobie zdjęcia. Uświadomiłem sobie, jak wielu gości z zagranicy przyjeżdża na niemieckie wybory i jak mało wiedzą o polskiej scenie misiowej.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_3-683x1024.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Szarfę Mr. Bear Poland Marcin nosił 10 miesięcy (2024)</figcaption></figure>#### NIE GŁOSOWAŁEM NA SIEBIE

**Kiedy zdecydowałeś się kandydować na Mr Bear Europe?**

W styczniu 2024 roku pojawił się pomysł reaktywowania wyborów. Po otrzymaniu zielonego światła od HaH \[właściciel tytułu Mr. Bear Poland\] i zarządu stowarzyszenia Bears of Poland zdecydowałem, że wystartuję. Do głosowania zostało pół roku, a inni kandydaci już byli rozpoznawalni w Europie. Nie miałem zbudowanych social mediów, nawet Instagram miałem dostępny tylko dla znajomych. Więc przez pół roku znów „wyskakiwałem z lodówki”.

**Które miejsce zakładałeś, że zajmiesz?**

Najwyżej trzecie. Regulamin pozwalał kandydować tylko raz, więc pomyślałem: czemu mam czekać rok? Pojawiałem się wszędzie, szukałem kontaktów, oznaczałem organizacje i publikowałem posty w grupach. Okazało się, że to miało sens, choć Dany wydawał się pewniakiem – wcześniej reklamował nawet ubrania skórzane Mr Riegillio. Sam na niego głosowałem.

**Nie głosowałeś na siebie?**

Nigdy, w żadnych wyborach.

**Jaką różnicą głosów wygrałeś Mr Bear Europe z Danym?**

Po podliczeniu wszystkich głosów różnica wyniosła dokładnie 0,37 proc. Nasza dwójka zebrała ponad 6000 z 7000 głosów online. Mieliśmy ogromną przewagę nad resztą, ale obaj mocno pracowaliśmy: byliśmy na eventach i promowaliśmy się na każdy możliwy sposób.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_4-683x1024.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Z Danym, Mr Vice Bear Europe 2024</figcaption></figure>**To jest ciężka praca.**

Teraz rozumiem, dlaczego firmy zatrudniają osoby wyłącznie do social mediów. Codziennie poświęcałem na to po trzy–cztery godziny.

**Jak kampania wpłynęła na Twój związek?**

Wywróciła nasze funkcjonowanie o 180 stopni. Jacek bardzo mi pomagał – grafikami, pomysłami, organizacją. Kampania to nie tylko posty, ale też rozmowy z ludźmi. Starałem się każdemu odpisywać, choć często miałem po 99+ powiadomień w social media.

**Miałeś momenty kryzysu, żałowałeś startu w wyborach?**

Nie żałowałem i nie miałem kryzysu jako takiego, ale bywałem zmęczony. Trzy weekendy w miesiącu były zajęte, a ten jeden wolny chciałem przeznaczyć na odpoczynek. Tyle że wtedy czekały sprawy rodzinne, zakupy i codzienne obowiązki.

**Spotkałeś się z hejtem?**

Nie wiem, czy jest mister, którego to nie spotkało. Ja też tego doświadczyłem.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_11-576x1024.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Są różne sposoby na radzenie sobie z hejtem 😉</figcaption></figure>**Co Ci zarzucano?**

Dzieliłem hejt na głupi, zabawny i taki, który ignorowałem.

Przy polskich wyborach zarzucano mi, że wszystkich znam. Odpowiadałem, że w pewnym sensie właśnie o to chodzi: trzeba być obecnym między ludźmi i z nimi rozmawiać. Przy europejskich – że wygrałem, bo z każdym seks uprawiałem. Tam było 800 osób, a sama impreza wyborcza na statku trwała 3 godziny. Nawet gdybym bardzo chciał, to fizycznie jest to niemożliwe.

#### SPROWADZIŁEM EUROPĘ DO POLSKI

**Po dwóch latach misterowania czułeś ulgę czy potrzebę odpoczynku?**

Raczej odpoczynku. Po zakończeniu kadencji kontakty środowiskowe nadal są intensywne: pomaga się przy wydarzeniach, reklamuje imprezy, doradza innym organizacjom. Dzieliłem się też polskimi doświadczeniami przy rejestracji stowarzyszenia miśkowego w Portugalii \[Alex, Mr Lisbon Bear Pride 2024 przejął od Marcina szarfę Mr Bear Europe\], bo wcześniej nie mieli odpowiednika Bears of Poland.

**Jak czułeś się, oddając szarfę Mr. Bear Poland?**

Przy oddawaniu polskiej szarfy nie było aż takiego smutku, bo miałem już europejską – wyższy tytuł.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_5-683x1024.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Jedno z niewielu zdjęć z dwoma szarfami (2024)</figcaption></figure>**Nosiłeś dwie szarfy naraz?**

Przez 9 miesięcy nosiłem polską, a po wygraniu wyborów europejskich – europejską, bo to wyższy tytuł. Wyjątkiem były polskie oficjalne imprezy, w tym Mr. Bear Poland.

**A przy oddawaniu europejskiej szarfy pojawiło się wzruszenie?**

Byłem tak skupiony na organizacji wyborów, że nawet nie zaplanowałem, co powiem ze sceny. Emocji było dużo, ale trudno mi dziś nazwać je smutkiem czy ulgą.

**Później, gdy kurz już opadł, brakowało Ci tej roli?**

Na początku dziwnie było widzieć w szafie puste miejsce po dwóch szarfach. Z czasem poczułem jednak, że nie muszę już aż tak pilnować się na imprezach.

**To tzw. etykieta noszenia szarfy?**

W szarfie reprezentuje się całą społeczność, więc pewnych rzeczy się nie robi: nie chodzi się w niej do toalety, nie pozuje z alkoholem czy papierosami, nosi się ją tylko do określonej godziny podczas oficjalnych wydarzeń.

**Jak podsumowałbyś swoją kadencję jako Mr. Bear Poland i Mr Bear Europe?**

Chciałem sprowadzić Europę do Polski – i to się udało. Nasze wybory są na bardzo wysokim poziomie, a zagraniczni goście zaczęli częściej przyjeżdżać do Polski.

**Jesteśmy w europejskiej czołówce?**

Zdecydowanie. Mamy lepsze zaplecze organizacyjne niż większość państw w Europie. Ludzie to zauważyli, dlatego przyjeżdżają do nas goście z Hiszpanii, Portugalii, Holandii, Irlandii i innych krajów, które wcześniej rzadko odwiedzały polskie wydarzenia.

Powiedziałbym, że jesteśmy w top 3. Na przykład w Belgii wybory też są bardzo profesjonalne: kandydaci są znani z półrocznym wyprzedzeniem, a sama impreza ma temat wiodący. Większość europejskich konkursów trwa jednak realnie jeden dzień. Polska formuła – z wyborami w sobotę i piątkową okazją do poznania kandydatów – bardziej mi odpowiada.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_6-1024x461.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Trzecie wyróżnienie – Mr. Bear of Honor Europe Marcin otrzymał w Kolonii w 2025 roku</figcaption></figure>**Co jeszcze uznajesz za sukces?**

Udało się stworzyć wspólny czat misterów. To miejsce, w którym mogliśmy wymieniać się informacjami o wydarzeniach i planach w poszczególnych krajach, planować eventy i koordynować działania.

**Co się nie udało?**

Być na wszystkich wydarzeniach, na których mi zależało. Ograniczały nas czas i koszty. Przez półtora roku byliśmy z Jackiem średnio na trzech eventach miesięcznie: lokalnym, ogólnopolskim i międzynarodowym. W pewnym momencie wolny weekend stał się luksusem.

#### ŻYŁEM W TRÓJKĄCIE I PATRZYŁEM, JAK ŚWIAT PŁONIE

**Jak opisałbyś siebie prywatnie?**

Mam 39 lat, jestem informatykiem i osobą LGBT, która otwarcie mówi o sobie publicznie. Byłem też jednym z pierwszych Polaków streamujących na Twitchu z tagiem LGBT.

**Świetnie grasz w bilarda.**

Bardziej grałem, ale z sukcesami. Zająłem trzecie miejsce na Mistrzostwach Polski w 2008 roku.

**Kiedy ostatni raz grałeś?**

Jeszcze przed pandemią.

**Nie korciło Cię?**

Wiele razy, ale tak samemu pójść, pograć to nie bardzo chciałem. Bilard zawsze miał dla mnie też wymiar spotkania z ludźmi.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-full">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_7.webp)<figcaption class="wp-element-caption">W 2008 roku Marcin zajął 3. miejsce w Mistrzostwach Polski</figcaption></figure>**Skąd zainteresowanie bilardem?**

Zacząłem grać jeszcze jako nastolatek, wspólnie z bratem. Na początku to była po prostu zajawka i sposób na spędzanie czasu, ale szybko okazało się, że bilard daje mi dużo więcej niż samą rywalizację. Wkręciłem się do Polskiego Związku Bilardowego i zacząłem jeździć po turniejach, poznawać ludzi, uczyć się dyscypliny, cierpliwości i tego, że jeśli w coś wchodzę, to raczej na serio.

Z perspektywy czasu widzę, że to było trochę podobne do tego, jak później funkcjonowałem w społeczności misiowej: nie chodziło tylko o wynik czy tytuł, ale o obecność, relacje i bycie częścią jakiegoś środowiska. Bilard nauczył mnie też skupienia i pokory – czasem wygrywasz, czasem przegrywasz, ale zawsze musisz podejść do stołu jeszcze raz.

**Nie jesteś „typowym” miśkiem, obracasz się w kilku innych społecznościach. To sposób na poszerzenie swoich zasięgów czy część, która Cię wyraża?**

Nie zgadzam się z szufladkowaniem. Nie jestem tylko niedźwiedziem – lubię też środowiska skórzane, pieskowe czy rubberowe. Każdy powinien móc wyrażać siebie tak, jak chce.

**Jesteś jednym z pierwszych w tej społeczności, który publicznie pokazał życie w trójkącie. Opublikowaliście zdjęcie trzech dłoni z obrączkami na grupie Bears of Poland. Dlaczego?**

Nie ukrywaliśmy się z tym ani przez sekundę. Większość i tak wiedziała, że spotykam się z Jackiem i Piotrem. Obrączki nie były naszym pierwszym zdjęciem. Pierwsze było zrobione w Poznaniu, z Piotrkiem w kajdankach. I zaczęła się długa fala dziwnych wiadomości i komentarzy.

**A obrączki?**

Te obrączki mają trzy kolory, które oddawały naszą relację. Nie wzięliśmy ślubu – bo jak miałyby go wziąć trzy osoby? Wszyscy i tak o nas wiedzieli, więc wrzuciliśmy post i zobaczyliśmy, jak świat płonie.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-full">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_8.webp)<figcaption class="wp-element-caption">W czasach, gdy selfie z windy było na topie (2017). Z Jackiem i Piotrkiem</figcaption></figure>**Czy związek w trójkącie Cię zmienił?**

Bardzo. Poliamoria wymaga dużo więcej kompromisów niż monogamia. Czasem masz poczucie, że znów musisz ustąpić, ale to uczy innego myślenia o relacji.

**Zaczęło się od wspólnego chodzenia na siłownię?**

Poznaliśmy się 10 lat temu po Paradzie Równości w Ramonie. Najpierw były wspólne treningi, potem jedzenie, kino i spotkania u siebie nawzajem. Tak stopniowo zaczęła się relacja.

**Covid zabrał Wam Piotra.**

Covid zabrał wiele osób, w tym Piotra.

**Zanim pojawiłeś się w tej relacji, Jacek i Piotr byli razem 13 lat. Jak poradziliście sobie z tą stratą?**

Nasz związek się zmienił, bo zostaliśmy we dwóch. Musieliśmy przejść przez to razem i być dla siebie wsparciem.

**Wyobrażasz sobie jeszcze kiedyś życie w trójce?**

Nie mam takich planów, ale nie zamykam się na żaden scenariusz. Nie zakładam, że w życiu istnieje tylko jedno rozwiązanie – zazwyczaj są co najmniej dwa.

**Gdyby w Polsce było to możliwe, wziąłbyś z Jackiem ślub?**

Tak.

**A chciałbyś mieć dzieci?**

Nawet o tym nie myślałem. Mam już wystarczająco dużo dzieci i wnuków szarfiarskich 😀 – pół Europy już mówi na mnie Daddy.

<figure class="wp-block-image size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_9-1024x683.webp)</figure>**Masz w sobie opiekuńcze cechy, co objawiało się przy zajmowaniu się misterami.**

Opiekowanie się dorosłymi ludźmi, którzy zachowują się jak dzieci, to zupełnie coś innego niż opiekowanie się dziećmi.

#### W KOŃCU JESTEM WICE

**Od czerwca ponownie jesteś w zarządzie jako… wiceprezes.**

Krążył nawet taki mem, że w końcu jestem wice \[śmiech\].

**Jak zmieniła się polska społeczność misiowa od 2010 roku, odkąd dołączyłeś?**

Wtedy to była grupa około 50 osób. Dziś na facebookowych grupach jest ok. 3 tys. osób. Mamy wiele wydarzeń ogólnopolskich i lokalnych. Rozwój naturalnie oznacza zmianę pokoleniową.

**Czy rozwiązaniem są osobne grupy dla młodszych i starszych?**

Nie. Norweski model pokazał, że osobne grupy pogłębiają podziały. Lepsza jest regularna wymiana zarządu i dopuszczanie świeżego spojrzenia osób w różnym wieku.

**Jakie są wyzwania dla Bears of Poland na kolejne 15 lat?**

Największym wyzwaniem będą zmiana pokoleniowa, która u nas się dokonuje oraz dalsze otwieranie się na inne środowiska. Zapoczątkował to już w 2014 roku Marcin Zamorowski jako Mr. Bear Poland. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej, ale kontakt z innymi środowiskami mamy.

**Żyjemy w czasach, w których stawia się ostre, jednoznaczne sądy. Nie wszystkim podoba się to zbliżenie z innymi środowiskami.**

Czasy się zmieniają. Starsze pokolenia miały inne doświadczenia i więcej strachu, młodsi częściej traktują otwartość jako coś naturalnego. W Europie też widać różnice: na Gran Canarii społeczność LGBT jest czymś normalnym czy podczas Folsom Europe w Berlinie, gdzie każdy chodzi w stroju, jakim chce.

<figure class="wp-block-image aligncenter size-large">![](https://bearsofpoland.pl/wp-content/uploads/2026/09/wywiad_Marcin_2026_10-1024x576.webp)<figcaption class="wp-element-caption">Udział w pierwszych wyborach jako Mr. Bear Poland, Kolonia 2023</figcaption></figure>**Czy kobiety powinny mieć wstęp na imprezy miśkowe?**

W różnych krajach zazwyczaj wpuszcza się kobiety związane z kandydatem – np. siostrę, przyjaciółkę albo dobrze znane organizatorom, które w jakimś sensie są częścią tego środowiska. Stąd określenie „ursule”, które istnieje dłużej niż polska społeczność.

U nas to wciąż trudny temat. Trzeba zachować balans, bo jeśli pojawiają się osoby zupełnie przypadkowe, impreza przestanie mieć typowo męski charakter.

**Jakie rady dałbyś przyszłym kandydatom?**

Jeśli choć raz pomyśleliście o starcie – zróbcie to. Samo zgłoszenie jest krokiem naprzód i nikt rozsądny nie będzie was za to ośmieszał. Trzeba być gotowym na widoczność, rozmowy z ludźmi i „wyskakiwanie z lodówki”.

Nie znam kandydata, który po wyborach żałowałby startu – niezależnie od kraju i zajętego  
miejsca. To doświadczenie zostaje na długo.

**Jest to przygoda?**

Zdecydowanie. Nagle stajesz w świetle reflektorów, ale sam decydujesz, jak wykorzystasz swoją kadencję. To wasz rok – nie musicie kopiować nikogo przed sobą.

**Postawiłeś wysoko poprzeczkę. Potencjalni kandydaci mogą mieć z tyłu głowy myśl, że nie będą takimi jak Ty.**

I bardzo dobrze. Jeden taki Marcin wystarczy.

**Rozmowę przeprowadził P H O.**
